Wpadłam na chwilę do sklepu... i znalazłam HIT lata!


W drodze z pracy wstąpiłam na chwilę do jednego ze sklepów z ubraniami, aby zobaczyć, co nowego pojawiło się na wieszakach. Lubię takie spontaniczne przystanki - bez listy zakupów, po prostu z ciekawości.

I wiecie co? Czasem 5 minut wystarczy, by znaleźć coś naprawdę fajnego!

W oko wpadł mi ten komplet - T-shirt z dekoltem w serek i szorty z wysokim stanem i ściągaczem. Ten sam model, dwie odsłony.

Pierwszy - biały w pudrowo-różowe róże. Bardzo dziewczęcy, lekki, od razu poprawia humor. Idealny na wakacyjny spacer, na zakupy, czy na kawę z koleżanką.

Drugi - beżowy, gładki. Minimalistyczny, elegancki, wygląda o wiele drożej niż jest w rzeczywistości. Taki komplet, który można stylizować na milion sposobów.

Co je łączy? Są niesamowicie wygodne! Miękki materiał, kieszenie (wiem, że to dla Was ważne, dla mnie też!) i fason, który pasuje na wiele sylwetek.

Przyznam, że stałam w tej przymierzalni dobre 15 minut i nie mogłam podjąć decyzji.

A Wy co myślicie? Która wersja bardziej w moim stylu - 1 czy 2? Koniecznie dajcie znać!



Komentarze